FitForMe zaufało ponad 200 000 zadowolonych klientów każdego dnia i ponad 8000 specjalistów.
FitForMe zaufało ponad 200 000 zadowolonych klientów każdego dnia i ponad 8000 specjalistów.
Oceniono nas na Trustpilot na 4,2/5.
Jedzenie jest wszędzie i jest silnie powiązane zarówno z dobrymi, jak i złymi chwilami w życiu. Nie jesteśmy w stanie unikać jedzenia i nie musimy. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy rozładowujesz napięcie jedzeniem albo nagradzasz się/każesz jedzeniem. Skąd się bierze jedzenie emocjonalne? Dlaczego wiele osób z otyłością po operacji bariatrycznej zmaga się z tym problemem? I jak zapanować nad jedzeniem emocjonalnym?
Jedzenie emocjonalne oznacza, że jesz aby ukoić lub stłumić negatywne uczucia. Czujesz się źle, jest Ci smutno lub jesteś zestresowana/y i sięgasz po wysokoprzetworzone jedzenie. Jedzenie daje poczucie bezpieczeństwa, komfort i pocieszenie. Odwraca uwagę od tego, czego aktualnie nie chcesz czuć. Nadchodzi ulga, przynajmniej tak Ci się wydaje przez chwilę. Bo efekt słodkich i tłustych potraw na Twoje samopoczucie jest krótkotrwały. W rzeczywistości unikasz tego, co naprawdę się dzieje, a co może mieć negatywny wpływ na Twoje zdrowie psychiczne.
Dlaczego wiele osób z otyłością i po operacji bariatrycznej się z tym zmaga? I jak zapanować nad jedzeniem emocjonalnym? Przeczytaj o tym tutaj.
Według psycholożki Agnieszki Węgiel, która specjalizuje się w pracy z osobami po operacjach bariatrycznych, jedzenie emocjonalne zazwyczaj ma swoje źródło w dzieciństwie. „Wiele osób nie nauczyło się radzić sobie z emocjami. Ponadto istnieje wiele uprzedzeń na temat nadwagi i otyłości. Jeśli ktoś ma nadwagę, to znaczy, że musi być leniwy. Bo przecież "wystarczy chcieć". Osoby z nadwagą i otyłością głęboko wierzą w to, że "powinny sobie poradzić same" i zaczynają się odchudzać, mimo że otyłość powinno się leczyć. Kiedy ponoszą porażkę, wychodzą z założenia, że nie są wystarczająco silne. To tylko i wyłącznie jeszcze bardziej obniża samoocenę.” Tym samym zwiększa się dyskomfort i rośnie potzreba poczucia ulgi i ukojenia.
Ludzie często szukają motywacji i prostych rozwiązań. „Operacja to nie jest magiczna różdżka, nie odpowie za Ciebie na pytanie - dlaczego sięgasz po jedzenie? ” - wyjaśnia Agnieszka. „Potrzebujesz wypracować inne, bezpieczne strategie radzenia sobie z emocjami i stresem. W przeciwnym razie istnieje ryzyko nawrotu masy ciała. Albo przeniesia uzależnienia na przykład na zakupy lub alkohol.”
Nadmierne rozmyślanie, martwienie się tym, co może się wydarzyć, lub dążenie do perfekcji. Wszystko to są wyzwalacze stresu. Proces redukcji masy ciała również powoduje stres. To sprawia, że wzrasta poziom kortyzolu. Kortyzol jeszcze bardziej nakręca negatywne emocje, takie jak niepokój, strach i złość. „To, że chcemy pozbyć się tych nieprzyjemnych uczuć, jest normalne, ludzkie” - wyjaśnia Agnieszka. „Są zdrowe sposoby, aby to zrobić, takie jak spacer czy sesja jogi, bieganie, rozmowa z przyjacielem. Te nieadaptacyjne strategie to z kolei sięganie po alkohol, lub inne używki, ale również jedzenie - np. cała paczka ciasteczek.” Aktywowany ośrodek nagrody w mózgu wydziela endorfiny i serotoninę („hormony szczęścia”) i przez chwilę znów czujesz się dobrze. Na dłuższą metę to jednak nie pomaga, bo objadając się oddalasz się od swojego celu i znów czujesz stres. W ten sposób podtrzymujesz negatywny bodziec.
Po pierwsze dlatego, że jedzenie jest dostępne wszędzie i silnie powiązane z naszym życiem. Pomyśl o torcie na urodziny, suto zastawionym stole na Boże Narodzenie i tej misce lodów na złamane serce. Jako dzieci słyszymy: nie mazgaj się, uśmiechnij się, nic się nie stało, nie przesadzaj. Przewróciłaś/eś się? Być możena pocieszenie dostałaś/eś coś słodkiego. W dzieciństwie odkrywamy, że czujemy się lepiej, gdy coś zjemy i zazwyczaj jest to coś słodkiego. Cukier uwalnia w mózgu dopaminę, która sprawia, że chcemy sięgać po słodycze, bo dzięki nim czujemy się leiej. Ciało stopniowo się przyzwyczaja więc aby znów poczuć chwilę przyjemności potrzebujesz coraz więcej słodkich/słonych przekąsek. Jedzenie wysokoprzetworzone może mieć działanie uzależniające. Dlatego kiedy nam źle nie myślimy o pomidorach, twarożku czy jajecznicy. Myślimy o słodkościach.
Wyobraź to sobie. W pracy dzieje się coś nieprzyjemnego. Wracasz do domu, czujesz się źle i zanim się zorientujesz, zjadłaś/eś tabliczkę czekolady. Potem pojawia się poczucie winy. Postanawiasz wyeliminować czekoladę ze swojego życia. Ponieważ czegoś sobie odmawiasz, stresujesz się, a to sprawia, że czujesz się źle. Aby pozbyć się tego stresu, dorzucasz do koszyka kolejną paczkę chipsów. I tak błędne koło się kręci.
Jedzenie emocjonalne to często głęboko zakorzeniony i nieświadomie powtarzany wzorzec. Warto porozmawiać o tym ze specjalistą. Psycholog, który ma doświadczenie w pracy z pacjentami chorującymi na otyłość będzie najlepszą osobą do kontaktu. Wiedz, że nigdy nie jesteś sama/sam, a my również jesteśmy tu dla Ciebie. Masz pytania lub chcesz się czymś podzielić? Daj nam znać. Możesz się z nami skontaktować bezpośrednio tutaj